951like
  350Wasze listy
 50Artykuły
  310Godziny szkoleń

 

 

Chodźcie, chodźcie… właźcie do łóżka – dziś, tak całkiem serio… nauczę Was seksu oralnego! Nie wierzę, że wszystko wiecie…  - sama co dopiero „liznęłam” tematu…  ;) – wołam ze  śmiechem w jednym z odcinków polskiego programu „Sex Edukacja Dla Opornych”…

…wołam i nagle budzę się, zdając sobie sprawę, że to był tylko sen… a ja sama wcale nie jestem drugą Anną Richardson z angielskiego „Sex Education Show”… a szkoda! Chociaż z drugiej strony, senny żart z „liźnięciem” tematu całkiem mi się udał, a co więcej zainspirował do tego, aby poruszyć z Wami dyskusję na temat tego, co kiedyś teoretycznie całkiem zakazane, a dzisiaj wciąż nie do końca swobodne… chciałabym porozmawiać z Wami na temat seksu oralnego!

 

Ale zanim zaczniemy tą „otwartą” dyskusję, trochę się powymądrzam psychologicznie, bo wiem, że choć dla niektórych seks oralny to coś naturalnego i niewymuszon

ego, to dla innych może być naprawdę dużym problemem… dotyczącym wielu oporów… zarówno co do samej czynności, technik jej wykonywania, jak i rozmów na jej temat…

Artykuł więc będzie wyjątkowo podzielony… dla tych z Was z większymi oporami (swoimi lub partnera) -  do przeczytania w całości. I dla tych, którzy poruszają się w tej tematyce bardziej swobodnie i zależy im przede wszystkim na pogłębieniu wiedzy praktycznej w tym obszarze -  do przeczytania od słów: „Jakich błędów powinniśmy unikać?”.

 

Dlaczego mamy zahamowania?

 

Seks oralny, a zapach i smak…

Każda kobieta i mężczyzna posiadają swój naturalny zapach i smak. I chociaż większość specjalistów sugeruje przed pieszczotami wspólną kąpiel lub prysznic, które mogą zapewnić dodatkowe przyjemne doznania, nie jest to do końca skuteczne rozwiązanie. Po pierwsze woda wypłukuje naturalne nawilżenie genitaliów, dlatego kąpiel lepiej wziąć „dobrą” chwilę wcześniej. A po drugie sama higiena nie jest jedynym czynnikiem wpływającą na  naszą woń i smak – ważne są również dieta i stan zdrowia. Np. osoby, które nie jedzą mięsa (szczególnie czerwonego) i ostrych potraw pachną dużo łagodniej, niż Ci którzy preferują je w swoich posiłkach. Intensywniejszy zapach można zaobserwować  również u osób, którym doskwiera  wzmożony stres.  

O ile jednak higienę jest nam utrzymać łatwo, o tyle dietę i dobry stan zdrowia nie zawsze! Dlatego też bardzo polecam Wam intymne żele smakowe. Niektóre mają naprawdę przyjemny zapach i  smak, dzięki którym zbliżenia oralne mogą zyskać miano bardzo ujmujących doznań!

Seks oralny, a nieczystość…

Czy tego chcemy czy nie, natura stworzyła nas tak, że narządy które dostarczają nam przyjemności, służą również i naszemu wydalaniu… toteż od samego dzieciństwa bardzo często są nam po prostu obrzydzane. Po pierwsze jako miejsca „nieczyste”, a po drugie jako „zakazane” – na tyle, że niejednokrotnie, nakrywając malucha na pieszczotach miejsc intymnych, rodzice wpadają w niewyjaśnioną panikę… która wynika ze „zwykłej” niewiedzy na temat rozwoju, a niestety jej skutki często są tragiczne, co wyraźnie widać podczas różnorodnych zbliżeń seksualnych.

Jeśli więc odczuwacie podobne „obrzydzenie”, poddajcie je refleksji i zastanówcie się jaki przekaz na ten temat wynieśliście z własnego domu rodzinnego? Może Wasz naturalny rozwój niejednokrotnie był hamowany przez różnorodne lęki Waszych opiekunów… i teraz trudno  Wam odczuć podniecenie seksualne podczas oralnych intymności?

Seks oralny, a ciężki grzech…

No tak… co by na to powiedziały nasze babcie?! …Toż to grzech niemiłosierny… !!! – przynajmniej tak wyobrażam sobie reakcję świętej pamięci mamy mojego taty i szczerze mnóstwa innych kobiet i mężczyzn w podobnym wieku, które właśnie takie „ziarno” zaszczepili w wielu kolejnych pokoleniach…

Seks związany z prokreacją – owszem! Ale seks związany z przyjemnością – to samo zło!

A co dopiero seks oralny?

W takiej sytuacji warto zapytać siebie o swoje przekonania… Czy faktycznie są to Wasze własne przemyślenia? A może, ktoś kiedyś zakorzenił w Was taki mit, który cały czas skutecznie przeszkadza Wam w przełamaniu granic?

Seks oralny, a poczucie kontroli…

Wiele osób, a w szczególności kobiet nie lubi seksu oralnego, ze względu na pozycję, którą zazwyczaj przyjmują w fellatio, kiedy biorą penisa do ust. W takiej sytuacji często czują się zdominowane,  niejednokrotnie odbierając seks oralny jako poniżający.  Mają wrażenie, że takie zachowanie przypomina typowe „dziwkarstwo”, które w „porządnym” związku nie powinno mieć miejsca. I choć ktoś może powiedzieć, że to staroświeckie obyczaje, to  obecnie również spotykam się z takimi poglądami zarówno u kobiet jak i u mężczyzn…

Jeśli więc dotyczą i Was, zastanówcie się z czego to wynika. Czy to problem, który dotyczy Was samych, czy też po prostu postrzegacie związek przez pryzmat hierarchii i dominacji? Być może w ten sposób walczycie o władzę i poprzez odmowę „pozornego poniżenia” kontrolujecie swoją pozycję w związku? A może partner faktycznie wykorzystuje Twoją skłonność do uległości?

Seks oralny, a pełne oddanie…

Każdy rodzaj seksu to niewątpliwie głębokie przeżycie… to otwieranie się na drugą osobę i „oddawanie” jej siebie… To zatracanie się w przeżywanych emocjach i doznaniach fizycznych, które dla jednych są naprawdę wspaniałym doświadczeniem… Jednak są i tacy, którzy po prostu boją się takiego pełnego zaangażowania, ze względu na lęk przed zranieniem. Nie chcą otworzyć się w pełni, bo boją się pochłonięcia przez drugą osobę, jakby zawłaszczenia siebie i swojej osobowości. I o ile podczas zwykłego stosunku seksualnego czasem przełamują swoje bariery, to w pieszczotach oralnych nie mają tyle odwagi.

W takiej sytuacji problem jest trochę poważniejszy i nawet dotarcie do sedna swoich obaw może być zbyt trudne do przepracowania, bez specjalisty. Dlatego jeśli czujecie, że to może dotyczyć Was, nie bójcie zapytać o pomoc, kogoś kto może doskonale Was przeprowadzić  przez tą drogę… J

 

Jakich błędów powinniśmy unikać?

 

Mówi się, że seks oralny to źródło największej przyjemności jaką możemy dostarczyć ukochanej osobie. I o ile faktycznie kojarzy nam się on z chwilami pełnymi rozkoszy, to niestety nie zawsze w pełni jej nam dostarcza… a wręcz przeciwnie – nieumiejętnie „stosowany” zamiast źródeł satysfakcji, przynosi nam nieprzyjemny ból. Jakich więc błędów powinniśmy unikać? Co zrobić, żeby wzajemnie doprowadzić się do cudownego orgazmu za pomocą różnorodnych oralnych technik?

 

Kobiety…

1.       Biorąc penisa do ust, postarajmy się chować zęby i obejmować  go jedynie wargami. Bo o ile lekkie podgryzanie innych części ciała jest źródłem przyjemności, to  zatapianie uzębienia w męskości naszego partnera - niekoniecznie.

2.     Chwytając przyrodzenie nie róbmy tego mocno i gwałtownie Bo choć mężczyźni lubią intensywne ruchy, to nie mogą one też być bolesne, mechaniczne i monotoniczne. Zabierając się za oralne pieszczoty bądźmy intrygujące i pełne pasji . Wykonując fellatio róbmy to wargami, językiem (jego główką, przodem, bocznymi krawędziami), wsuwając penisa do ust raz głębiej raz płyciej, raz oblizując go w koło, a raz wzdłuż.

3.       Sięgając po męskiego członka, musimy też pamiętać o niezbyt długich paznokciach… a jeżeli już takie mamy, nie zapominać o ostrożności, gdyż mamy do czynienia z bardzo delikatnym „elementem” , a każda nasza nieuwaga, to bardzo nieprzyjemny ból dla mężczyzny.

4.      Angażując się w seks oralny, bardzo często ograniczamy się tylko do penisa – co jest niewątpliwie dużym błędem. Mężczyzna ma o wiele więcej stref erogennych, które możemy pieścić językiem i ustami. Należą do nich pachwiny, jądra i bardzo unerwione miejsce między jądrami, a wejściem do odbytu , gdzie również powinnyśmy stosować nasze „oralne talenty” .

5.      Pieszcząc penisa mamy tendencję do „wyuczonych” sztuczek. I o ile na początku doskonale się sprawdzają, to po jakimś czasie mogą stać się lekko monotonne. Dlatego oprócz nich, warto czasem zmienić technikę i zaskoczyć swojego partnera poprzez przybranie innej pozycji, zastosowanie kostki lodu w ustach, czy też strzelających cukierków ;)

 

Mężczyźni…

1.       .Zabawiając  się z damskimi narządami, mężczyzna również powinien pamiętać o ich łagodnym traktowaniu. Stymulując łechtaczkę językiem musimy pamiętać o tym, że ma ona dwa razy więcej zakończeń nerwowych niż penis.  Dlatego zbyt intensywne czułości tych miejsc (np. mocne machanie językiem), zamiast oczekiwanej przyjemności, mogą przynieść ból.  Zaleca się więc delikatne, aczkolwiek pełne zaangażowania pieszczoty.

2.       .Dając oralną czułość partnerce mężczyźni powinni pamiętać również o zgoleniu często ostrego zarostu. Niejednokrotnie powoduje on różne nieprzyjemne otarcia i podrażnienia kobiecych okolic intymnych.

3.       .Pieszcząc ustami partnerkę mężczyzna nie powinien ograniczać się tylko do jednej techniki. Oprócz standardowego używania języka… jest jeszcze to niebanalne: kręcenie delikatnych kółek i  ósemek, lizanie poziomo i wzdłuż szczeliny, raz szybciej, a raz wolniej… to całowanie, delikatne muskanie i łączenie pieszczot ustami z dotykiem dłonią. Angażując się w pieszczoty oralne łechtaczki mężczyźni powinni pamiętać również o innych „okolicznych” miejscach, które są dla kobiet  źródłem ogromnej przyjemności.

4.      .Uprawiając oralne różnorodności, mężczyźni powinni jednak pamiętać również o kilku sztuczkach, które mogą być nie tyle bolesne, co po prostu zagrażające dla zdrowia kobiety. Należy do nich np. dmuchanie do pochwy, które wywołać może jedynie zapalenie.

5.       Sięgając po pieszczoty oralne mężczyźni  mogą również wykazać się kreatywnością „miejsc i pozycji”. Takich przyjemności nie trzeba „uprawiać” tylko w pozycji, kiedy partnerka leży na plecach na łóżku, ale również sadzając ją na pralce, kładąc na stole czy na blacie w kuchni. Dzięki temu można zapewnić partnerce jeszcze więcej  intymnych „wariactw” ;)

 

Seks oralny dla większości jest niewątpliwie źródłem ogromnej przyjemności. Jednak jak pisałam w pierwszej części – dla niektórych z różnych powodów może być źródłem wielu obaw, lęków i jakiś wewnętrznych konfliktów.

Dlatego jeśli  należymy do tej drugiej grupy osób, nie powinniśmy zmuszać się do  seksu oralnego, ale według mnie też nie rezygnować z niego całkowicie…  W takiej sytuacji powinniśmy  przede wszystkim poinformować o tym swojego partnera – porozmawiać z nim szczerze i otwarcie. A następnie dotrzeć do źródła swojej blokady i przepracować ją na tyle, aby móc czerpać z takiego rodzaju bliskości jak najwięcej przyjemności również dla samego/samej siebie J

A Wy co sądzicie o seksie oralnym? Jakie macie doświadczenia w tym temacie?

Lubicie bardziej dawać czy brać? A może i jedno i drugie? J

 

Panna Joanna

Ps: Najlepsze doznania seksualne osiągamy wtedy, kiedy potrafimy otworzyć się na partnera tak zupełnie… w całości… przekraczając  wewnętrzne blokady i zahamowania… akceptując swoją wzajemną naturę J

 

 

Masz problem w związku?
Chciałbyś poprawić swoje relacje  z partnerem?
Marzysz o tym, aby ożywić Wasze życie seksualne?
Potrzebujesz profesjonalnej porady psychologicznej?  Inspiracji? Zwykłej rozmowy?
Interesuje Cię pojedyncza konsultacja? A może kilka spotkań online?
*Pierwsza konsultacja 30 min - darmowa
*Kolejne spotkania - według cennika
Nie czekaj! Zapytaj o Drogę!
Napisz do mnie za pomocą poniższego formularza lub na adres: poradniaonline.kontakt@gmail.com
Pozdrawiam ciepło,
Panna Joanna
Ps: Gwarantuje anonimowe konsultacje.
Wysyłając ten formularz, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Joanna Karnas

Jestem psychologiem ze specjalizacją rodzinną.
Trenerem relacji damsko-męskich.
Pasjonatką życia, a przede wszystkim MIŁOŚCI !
Zapraszam Cię w podróż po tej krainie. Być może odnajdziesz drogowskaz idealnie pasujący do Ciebie!