DLA

NIEJ

 

IDŹ

DLA

NIEGO

 

IDŹ

  951like
  350Wasze listy
 50Artykuły
  310Godziny szkoleń

poradnia ONline

Seks

Zwiększ satysfakcję z Waszych relacji intymnych

więcej

Seks

Zdrowe relacje

Zbuduj zdrowe i satysfkacjonujące Was oboje relacje

więcej

Zdrowe relacje

Wspólny Czas

Najlepsze pomysły na wspólnie spędzony czas

Więcej

Wspólny czas

 

 

- Mam tego po prostu dosyć! - wrzasnęła, trzaskając drzwiami.

- Jezuuu... co się stało?! - ze strachu prawie wypuściłam z rąk blachę z lasagne.

-  Nie poznaję go od ślubu.... To jest zupełnie inny człowiek!  - odpowiedziała, bezwładnie siadając na fotel.

- Paweł? - zapytałam teoretycznie...

- No on, mój osobisty mąż... On w ogóle nie czuje klimatu bycia mężem. Wciąż nie ma go w domu... praca, treningi, kumple, a na weekendy wiecznie nas targa do swoich rodziców, żeby w rezultacie zamknąć się z ojcem w garażu - wyjaśniła.

- Próbowałaś z nim porozmawiać? - zapytałam zatroskana.

- Jasne... i to wiele razy. Mówiłam mu co czuje, że wciąż mnie zostawia ze wszystkimi obowiązkami (no może z 3 razy w tygodniu coś ugotuje i poodkurza, ale to tyle...), że tylko liczy się praca i jego przyjemności... jakbym mnie już zupełnie nie było... więc mu powiedziałam, że jeśli się nie zmieni i nie zacznie mnie zauważać to SEKSU NIE BĘDZIE! - wyrecytowała jednym tchem.

 - Coooo? Naprawdę tak mu powiedziałaś? I co on na to? - złapałam się (chyba nieświadomie)za głowę.

- ... że to ja się zmieniłam od ślubu, że nagle się o wszystko czepiam, że najlepiej uwięziłabym go w złotej klatce i go udusiła z tej miłości... dlatego ucieka z domu - odpowiedziała, jakby dopiero teraz zaczęły docierać do niej jego słowa.

- I co myślisz o tym? Czujesz, że może być w tym trochę prawdy? - zapytałam, licząc, że przypomni sobie kilka ostatnich sytuacji, w których faktycznie zachowywała się jak wredna żonka, która próbuje przy wszystkich pokazać kto u rządzi.

- No coś Ty! Może trochę więcej oczekuję, ale bez przesady. Nie będę słuchać tych bzdur, które on opowiada... Nagada mi, a potem próbuje się zbliżyć, więc powiedziałam, że dopóki tak postępuje - 0 seksu! - zadeklarowała stanowczo.

- I ile to już trwa? - zapytałam równie donośnie.

- No czekaj.... z 3 miesiące, właściwie to od naszej nocy poślubnej, spaliśmy ze sobą z dwa razy jeszcze!- wyjaśniła.

- 3 miesiące nie uprawiacie seksu, mimo to, że czasem nawet udaje Wam się jakoś porozumieć i bywają "lepsze" dni? - usiadłam, podając jej wielki kawałek lasagni i kieliszek wina.

- No tak... dopóki nie zobaczę pełnej zmiany, to muszę być konsekwentna, bo inaczej wejdzie mi na głowę! - odparła, jakby zaskoczona moim pytanie,.

- I Ty się dziwisz, że jeszcze bardziej się oddalił skoro od 3 miesięcy nie pozwalałaś mu się do siebie zbliżyć?! - zadałam pytanie, nie wierząc w to co słyszę.

- Ja nie pozwalam? Ja pozwalam... tylko nie seksualnie, a duchowo! -  odpowiedziała z przekonaniem o swojej racji.

 

CELIBAT ZA KARĘ, SEKS W NAGRODĘ!

Faktem jest, że sprzeczki czy kryzysy zdarzają się w każdym związku, a wtedy ochota na seks zazwyczaj opada obu połówkom. Wtedy większość par potrzebuje czasu, rozmowy i ewentualnie intymnego zbliżenia na zakończenie trudnej sytuacji konfliktowej, chociaż są też takie związki, w których partnerzy w ciągu tych samych 10 minut potrafią rzucać w siebie talerzami i uprawiać namiętny seks, a dopiero po nim przechodzą do wyjaśnień.

Dzisiaj jednak chciałabym się skupić na tych trzecich, a mianowicie na parach, w których seks staje się narzędziem do karania i nagradzania partnera/partnerki. Na tych, w których namiętność przestaje być spontaniczna, a staje się czymś w rodzaju kontrolera władzy w relacji dwojga... rzadkim przywilejem za dobre zachowania drugiej połowy, a czasem kartą przetargową w grze "musisz się zmienić, bo jak nie...".

I chociaż Ci, którzy stosują strategię: celibat za karę, seks w nagrodę, a seks oralny za wyjątkowe zasługi... uważają, że to sposób gwarantujący poprawę relacji, tak naprawdę są w wielkim błędzie! Instrumentalne traktowanie seksu sprawia, że partnerzy zatracają umiejętność przeżywania przyjemności, a dystans spowodowany konfliktami i trudnymi emocjami, zdecydowanie narasta, powodując często trwały zanik współżycia.

Celibat za karę początkowo może być demonstrowany po cichu... kiedy jednak partner czy partnerka zaczynają się orientować w grze, karzący często zaczyna manifestować przyjętą strategię w sposób otwarty. Poczynając od wyganiania partnera na popularną "kanapę" (kiedy przeskrobie), poprzez złośliwe uwagi na temat atrakcyjności i sprawności seksualne, tworzenia bajek o romansach partnera/partnerki, a kończąc na stałej wyprowadzce ze wspólnej sypialni.

I to właśnie w taki sposób tworzy się grono tych par, które trafiając na kozetkę do seksuologa, przyznają ze wstydem, że latami nie uprawiali seksu... A na pytanie, kiedy i dlaczego to się zaczęło, właściwie nie potrafią udzielić odpowiedzi, zapominając, że nawet stosunkowo krótka separacja seksualna (i powiązana z nią emocjonalna) może stanowić duże ryzyko dla związku!

Celibat za karę, seks w nagrodę, chłód, brak spontanicznych zbliżeń, brak łagodzącego dotyku, pocałunków, przytulania, głaskania... sprawia, że nasza biologiczna potrzeba bliskości zostaje zaniedbana... Utrzymujący się dystans intymny sprawia, że wzajemna atrakcyjność partnerów spada, a oni sami zaczynają angażować się w inne pozamałżeńskie, bardziej satysfakcjonujące dla nich relacje.

Brak namiętności spowodowany narzędziowym traktowaniem seksu jest poważnym problemem dla każdego związku, wystawiając go na wielką próbę.

 

DROGA ROZWIĄZANIA

1.Droga rozwiązania takiego problemu polega zazwyczaj na dokopaniu się do trudnych emocji siedzących w obojgu partnerach, a następnie wylanie ich wszystkich na zewnątrz w atmosferze bezpieczeństwa i pełnej akceptacji swoich uczuć i zranień, do których wzajemnie się przyczyniliśmy.

2.Następnie szukamy nowej konstruktywnej drogi rozwiązania problemów, które spowodowały zanik namiętności i instrumentalne traktowanie seksu.

3.Kolejnym krokiem jest stopniowe powracanie do bliskości fizycznej partnerów, poczynając od małych kroków: trzymanie za rękę, gładzenie po twarzy, przedłużone spojrzenia w oczy, poprzez przytulanie, leżenie w objęciach nago, grę wstępną i sam seks.

Jeśli sami nie jesteśmy w stanie przejść tych trzech kroków, a w szczególności pierwszego, który często w fazie początkowej jest nad wyraz trudny, skorzystajmy z pomocy specjalisty, najlepiej seksuologa lub psychologa relacji, który powoli poprowadzi nas po tej trudnej drodze naszego wspólnego życia :)

 

Panna Joanna

 

Ps: Seks to nie karta przetargowa do zmian w zachowaniu naszego partnera czy partnerki… to nie narzędzie do spełniania własnych zachcianek i żądań… a składowa bliskości i więzi jaką tworzymy z naszą drugą połową J

 

 

Masz problem w związku?
Chciałbyś poprawić swoje relacje  z partnerem?
Marzysz o tym, aby ożywić Wasze życie seksualne?
Potrzebujesz profesjonalnej porady psychologicznej?  Inspiracji? Zwykłej rozmowy?
Interesuje Cię pojedyncza konsultacja? A może kilka spotkań online?
*Pierwsza konsultacja 30 min - darmowa
*Kolejne spotkania - według cennika
Nie czekaj! Zapytaj o Drogę!
Napisz do mnie za pomocą poniższego formularza lub na adres: poradniaonline.kontakt@gmail.com
Pozdrawiam ciepło,
Panna Joanna
Ps: Gwarantuje anonimowe konsultacje.
Wysyłając ten formularz, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Joanna Karnas

Jestem psychologiem ze specjalizacją rodzinną.
Trenerem relacji damsko-męskich.
Pasjonatką życia, a przede wszystkim MIŁOŚCI !
Zapraszam Cię w podróż po tej krainie. Być może odnajdziesz drogowskaz idealnie pasujący do Ciebie!