DLA

NIEJ

 

IDŹ

DLA

NIEGO

 

IDŹ

  951like
  350Wasze listy
 50Artykuły
  310Godziny szkoleń

poradnia ONline

Seks

Zwiększ satysfakcję z Waszych relacji intymnych

więcej

Seks

Zdrowe relacje

Zbuduj zdrowe i satysfkacjonujące Was oboje relacje

więcej

Zdrowe relacje

Wspólny Czas

Najlepsze pomysły na wspólnie spędzony czas

Więcej

Wspólny czas

 

 Zdjęcie Fotografa Erica Pickergill - zaczerpnięte z postu na blogu: TużPrzedSnem, który swoją drogą bardzo Wam polecam!

Kiedy kilka lat temu zaczynałam swoją przygodę z psychologią związków, bardzo modne w księgarniach były książki  terapeuty Johna Graya… - zresztą z pewnością go kojarzycie, ponieważ jest autorem bestsellerowych poradników o miłości, a mianowicie „Mężczyźni Są z Marsa, A Kobiety Z Wenus”,  „Marsjanie I  Wenusjanki  Na Randce” oraz „Marsjanie I Wenusjanki  W  Sypialni”. Sama nawet kiedyś przeczytałam te książki od deski do deski i poprowadziłam na ich podstawie swoje pierwsze szkolenie dla par! I chociaż większość głoszonych przez niego "nauk" była i jest nadal wartościowa i godna uwagi… to w jednym z pewnością  się pomylił! A mianowicie... nie przewidział kolejnej rewolucji seksualnej!

Pisał o tym jak „On pragnie seksu, a ona romantyzmu” i o tym jak  „Kobieta potrzebuje miłości, by otworzyć się na seks, a mężczyzna seksu, by otworzyć się na miłość”. Absurdalnie wręcz twierdził, że mężczyźni „oprócz bólu na skutek uderzenia się młotkiem w palec, albo przyjemności obejrzenia meczu piłkarskiego, uprawianie seksu traktują jako jedyny inny sposób na to by czuć …” . Dziś kiedy to czytam śmiało mogę powiedzieć, że Ci Marsjanie już dawno wrócili na Marsa… a sam autor chyba udał się z nimi… ;)

…no bo przecież obecnie każdy z nas może śmiało powiedzieć, że droga do serca mężczyzny wcale nie znajduje się na wysokości jego krocza, ani tak jak kiedyś w żołądku… dziś owa droga „dostała” tyle odnóg, że chyba nikt nie jest w stanie stwierdzić gdzie znajduje się ten właściwy klucz… a sama współczesna rozmaitość wzorców i możliwości różnego wyrażania swojej płci wcale nie ułatwia, a wręcz komplikuje nie tylko rozumienie zachowań „typowo damskich czy typowo męskich”, ale przede wszystkim utrudnia wspólne relacje między partnerami!

Więc kiedy siedziałam nad stosem swojej pracy w jednej z cudownych kawiarni na Kazimierzu i usłyszałam ich rozmowę naprawdę mocno się zdziwiłam…

 

- Ty to w ogóle rozumiesz? On nie chce uprawiać ze mną seksu… - krzyknęła piękna brunetka w czerwonej sukience...rozpoczęła tak głośnym tonem, że chyba wszyscy dookoła usłyszeli o czym będzie rozmowa.

- Ale jak to nie chce? Co się stało? – odpowiedziała dużo ciszej, jej równie atrakcyjna koleżanka.

- No tak! Właśnie tak! Jesteśmy ze sobą dopiero półtora roku… nie mam pojęcia dlaczego. Na początku myślałam, że może ma kogoś… wiesz nawet zdobyłam się na rozmowę z nim. Ale nie… tłumaczy wszystko zmęczeniem i  nadmiarem obowiązków w pracy. A ja w to nie wierzę! Po prostu nie wierzę! Może ja stałam się jakoś mniej atrakcyjna… – odparła jednym tchem brunetka.

- Serio?! Co za palant! Przecież wiadomo, że Tobie nikt by się nie oparł, a poza tym oni przecież są do tego stworzeni! Faceci wg. badań nie pamiętam już jakich… ale myślą o seksie co 3 sekundy! Im się zawsze chce… - wysnuła „mądrze” koleżanka.

 

To ja się pytam serio? Albo popularne w sieci niedowierzające „what?!” … nie wiem co to za badania i szczerze powątpiewam w ich wyniki… ale jej cała wypowiedź naprawdę mną wzdrygnęła. No bo przecież mimo tego, co piszą w tych wszystkich mniej lub bardziej ciekawych kolorowych pismach… chyba nie możemy wierzyć im na słowo, a już szczególnie teraz, kiedy rewolucja seksualna pokazała nam, że popęd wcale nie ma nic wspólnego z płcią, a bardziej z tym jaką osobą jesteśmy, jaki mamy temperament i jak otwarcie mówimy „o tych” potrzebach.

Mężczyzna wcale nie jest maszynką do seksu, która ustawiona na odpowiedni program zawsze będzie gotowa do działania… a jeśli nie jest to znaczy, że albo zdradza albo to my same jesteśmy zupełnie do niczego… brzydkie i nieatrakcyjne.

A kobieta nie odmawia zawsze z przysłowiowego „bólu głowy” pod którym kryje się niechęć do seksu czy samego partnera. I co najważniejsze wcale nie musi mieć romansu z kolegą z pracy… naprawdę!

Jeżeli zdarza się jednak, że w Waszej sypialni pojawiają się problemy z „chęcią” na wspólne zabawy w sypialni i utrzymują się one przez dłuższy okres, to absolutnie nie należy bagatelizować problemu… bo jak zawsze śmiem głosić, seks to jeden z najważniejszych „elementów” każdego zdrowego i satysfakcjonującego związku. Nie ma jednak co popadać w panikę, ale przeanalizować całość zaistniałej sytuacji i wspólnie odnaleźć przyczynę i rozwiązanie tej jakby się mogło czasem wydawać „patowej sytuacji”.

 

Dlaczego jemu się nie chce? Dlaczego ona odmawia? Dlaczego, kiedy jedno z Was przychodzi do sypialni  – drugie nakryte kołdrą udaje, że śpi?

Powodów może być naprawdę wiele…

 

1.       „Niesmak” W Relacji…

To jedna z głównych przyczyn tego, dlaczego czasem nie wychodzi… ! No bo przecież nie możemy od tak oddzielić seksu od poczucia więzi. Jeżeli z powodu codziennych konfliktów, zostaje ona przerwana… to nieodłącznym tego skutkiem, będzie zerwanie porozumienia również w łóżku. Bo kto by chciał uprawiać miłość z kobietą, która cały dzień zrzędzi o tym „jaki jesteś do niczego”… albo z mężczyzną, który wiecznie robi bezpodstawne sceny zazdrości? Nie od dziś wiadomo, że konflikt powoduje „duży niesmak” w relacji, który jest przyczyną utraty apetytu czasem na bardzo długi okres.

Jeśli więc poddając się refleksji dojdziecie do tego, że mimo dzisiejszej pozornej „zgody”, w powietrzu wiszą jeszcze opary ostatniego długotrwającego kryzysu, nie dziwcie się, że nie wszystko pójdzie jak po maśle… Trzeba dać sobie czas i przestrzeń na rozmowę… rozmowę o naszych emocjach… o żalach i potrzebach, które jeśli nie ujrzą światła dziennego, mogą cały czas destrukcyjnie wpływać na budowanie bliskości i namiętności.

 

O tym jak ze sobą rozmawiać pisałam również tutaj:

Komunikacja W Związku Cz. I

Listem Do Serca - Komunikacja W Związku - Cz II

Porozmawiajmy O Seksie...

 

2.       Urażone Ego…

To nie prawda, że tylko mężczyźni mają ego. Tak jak istnieje znane wszystkim „Męskie Ego”, tak samo jest i „Kobiece Ego”. I dokładnie jedno, jak i drugie można w bardzo łatwy sposób zranić… Wcale nie trzeba porównywać sprawności, wielkości czy gładkości do byłego partnera… wcale nie trzeba powiedzieć wprost, że coś jest nie tak… czasami najdrobniejsze sugestie czy delikatnie wypowiedziane słowa dotyczące strefy intymnej, mogą bardzo dotknąć  partnera. Zwrócenie uwagi na niedoskonałości  (w ciele, czy w szeroko rozumianej sprawności) szczególnie podczas zbliżenia… często dla partnera/partnerki jest sygnałem braku akceptacji… właśnie takiego jaki/jaka jest. Dlatego później trudno dziwić się, że przy kolejnej intymnej sytuacji jest spięty/spięta i nie potrafi z przyjemnością oddać się chwili.

Jeśli więc zdasz sobie sprawę, że chlapnąłeś ostatnio coś zupełnie „niepotrzebnego” i  właśnie to może być kwestią, która ostatnio negatywnie zdominowała Wasze życie seksualne… lepiej szybko to napraw. Zbierz się na odwagę i porozmawiaj o tym, co się wydarzyło… zapewniając jemu/jej atmosferę pełnego bezpieczeństwa.  Zapewnij o tym, że nie chciałeś/nie chciałaś urazić drugiej strony, wyznaj to jak bardzo Ci na niej zależy i na obopólnej satysfakcji ze związku i strefy łóżkowej… i wtedy swobodnie powiedz o swoich potrzebach… bez oskarżeń , krytyki i oceniania… pamiętając o tym jak delikatną sprawą jest nasza strefa intymna.

 

3.       Własny Obraz…

Czasem do niskiego poczucia naszej wartości wcale nie musi przyczynić się druga osoba. Kompleksy, brak akceptacji własnego ciała i związana z nimi totalna niepewność siebie skutecznie zabijają ochotę na pieszczoty.

W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem jest praca nad akceptacją siebie, którą naprawdę skutecznie możemy przejść podczas spotkań z psychologiem lub seksuologiem.

 

4.       Niesforne Hormony…

Brak ochoty na seks może wiązać się z zaburzeniami w gospodarce hormonalnej. Zarówno u mężczyzn jak i u kobiet zdarzają się wahania hormonalne, które mogą w istotny sposób wpływać na obniżenie libido. Takie sytuacje zdarzają się jednak stosunkowo częściej u kobiet, szczególnie kiedy zaczynają przyjmować tabletki antykoncepcyjne, zachodzą w ciążę lub przechodzą w fazę menopauzy.

Przy tej okazji warto też wspomnieć o licznych chorobach, które równie negatywnie przyczyniają się naszemu sypialnianemu życiu. Choroby serca, depresja, cukrzyca, wysokie ciśnienie krwi, epilepsja, hiperprolaktynemia, choroba alkoholowa czy następstwo ubocznych skutków przyjmowania leków… to tylko nieliczne przykłady tych zaburzeń zdrowia, które istotnie wpływają na nasze życie seksualne.

Dlatego jeśli wyeliminujesz z listy pozostałe przyczyny braku ochoty na seks, a ta będzie jedyną najbardziej prawdopodobną, nie lekceważ tego! Koniecznie udaj się do lekarza… zarówno na badania hormonalne jak i ogólnego stanu zdrowia!

 

5.       Stres, brak snu i chroniczne zmęczenie …

To chyba najwięksi zabójcy satysfakcjonującej namiętności w dzisiejszych czasach. Nadmiar obowiązków, gonitwa za nowymi osiągnięciami, za karierą, za pieniędzmi… mnóstwo nadgodzin, zabieranie pracy do domu… ciągły perfekcjonizm i nienaganność… - to właśnie one wszystkie budują stresującą codzienność, przez którą przeplata się totalne zmęczenie, brak snu i chwili na przyjemności, a co za tym idzie brakiem czasu na seks i bliskość z partnerem.

Czy naprawdę warto w pogoni za tym wszystkim zrezygnować z siebie, z partnera i powoli z całej relacji…? Odpowiedź jest chyba prosta, przynajmniej dla mnie! Oczywiście, że nie! Dlatego jeśli właśnie złapałeś/złapałaś się na tym, że nadmiar obowiązków zabiera Ci czas na seks, a jego częstotliwość spadła do jednego lichego razu w tygodniu – natychmiast powiedz temu stop i przeorganizuj swoją codzienność tak, aby nie zabierała Ci tego, co najcenniejsze!

 

Pamiętaj, że sygnały obniżonej potencji , to w większości przypadków, wcale nie wypalenie, które rzekomo „prędzej czy później pojawia się w związku”,  to nie „normalna kolej rzeczy” - zazwyczaj kryje się za tym o wiele więcej!

Wszystkie wymienione przeze mnie powody mogą skutecznie obniżyć Wasze libido! Dlatego jeśli zauważyłeś/zauważyłaś, że ostatnimi czasy seks jest jedną z tych ostatnich „rzeczy” na „liście codziennych zadań”, daj sobie czas na refleksję, znajdź przyczynę i napraw to,co naprawdę może dać Ci kupę przyjemności, satysfakcji i szczęścia J

Jeśli mimo „domowych” sposobów próby poradzenia sobie z problemem skończyły się fiaskiem, koniecznie skorzystaj z porady seksuologa. Czasami jedna wizyta może być dla Was zbawienna!

 

 Panna Joanna

 

Ps: Trudno mi się nie zgodzić ze znanym  powiedzeniem, że „Związek bez seksu, jest jak wino bez winogron…” , ponieważ w naprawdę satysfakcjonującej relacji,  nie może zabraknąć namiętności…  bez niej… związek  właściwie  nie  istnieje! A jeśli poddał się takiej próbie na stałe, to prędzej czy później i tak  skończy się fiaskiem…

 

Masz problem w związku?
Chciałbyś poprawić swoje relacje  z partnerem?
Marzysz o tym, aby ożywić Wasze życie seksualne?
Potrzebujesz profesjonalnej porady psychologicznej?  Inspiracji? Zwykłej rozmowy?
Interesuje Cię pojedyncza konsultacja? A może kilka spotkań online?
*Pierwsza konsultacja 30 min - darmowa
*Kolejne spotkania - według cennika
Nie czekaj! Zapytaj o Drogę!
Napisz do mnie za pomocą poniższego formularza lub na adres: poradniaonline.kontakt@gmail.com
Pozdrawiam ciepło,
Panna Joanna
Ps: Gwarantuje anonimowe konsultacje.
Wysyłając ten formularz, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Joanna Karnas

Jestem psychologiem ze specjalizacją rodzinną.
Trenerem relacji damsko-męskich.
Pasjonatką życia, a przede wszystkim MIŁOŚCI !
Zapraszam Cię w podróż po tej krainie. Być może odnajdziesz drogowskaz idealnie pasujący do Ciebie!