DLA

NIEJ

 

IDŹ

DLA

NIEGO

 

IDŹ

  951like
  350Wasze listy
 50Artykuły
  310Godziny szkoleń

poradnia ONline

Seks

Zwiększ satysfakcję z Waszych relacji intymnych

więcej

Seks

Zdrowe relacje

Zbuduj zdrowe i satysfkacjonujące Was oboje relacje

więcej

Zdrowe relacje

Wspólny Czas

Najlepsze pomysły na wspólnie spędzony czas

Więcej

Wspólny czas

 

Nie znałyśmy się dobrze, a jednak wspólni znajomi i jakieś „podświadome” pokrewieństwo dusz pozwoliło się nam na siebie otworzyć… i tak od słowa do słowa… poznałam jej historię.

- Co ja z nim przeżyłam… to tylko ja sama wiem – zaczęła z lekkim nostalgicznym uśmiechem.

- Ale co właściwie masz na myśli? Imprezował? Pił…? – zapytałam, zakładając, że odpowiedź będzie typowa… taka jak z opowiadań młodej dziewczyny rozczarowanej związkiem z równie młodym, ale totalnie niedojrzałym partnerem, któremu nie w głowie poważna relacja, a kumple, piwko i powroty o 4 nad ranem przez większość dni tygodnia.

- Ta coś Ty…. Żeby to tylko o to chodziło. To co on ze mną robił i z moim życiem, to był totalny koszmar… - westchnęła ciężko.

- Bił Cię? – zapytałam z lekkim niedowierzaniem w to o co pytam… (bo przecież go znałam z widzenia, bo przecież nie wyglądał na takiego… może lekki chłopek roztropek, ale miły dla otoczenia…).

 - Prawie Asia… - odpowiedziała ze smutkiem, poczym dodała… - On znęcał się nade mną psychicznie…. Tak, że gdybym się nie obudziła w porę, to teraz pewnie nie dałabym już rady odejść… a nawet jakbym chciała, to on by mi nie dał… Zresztą już wtedy ledwo się uwolniłam.

- Co Ty mówisz… -  wypowiedziałam zszokowana…

- No tak… 30 połączeń pod rząd (bo np. nie mogłam odebrać), tony smsów z pretensjami, kiedy nie odpisywałam przez pół godziny, bezpodstawne podejrzenia,  ogromna zazdrość, wymyślne „przetrzymywanie mnie w domu”, awantury o każde moje wyjście… a do tego wieczne szukanie sobie we mnie wsparcia finansowego dla jego nałogu hazardowego! – wymieniła jednym tchem i odpaliła kolejnego papierosa.

- Albo to był już stalking albo okropna przemoc domowa….. – krzyknęłam!

- Jakkolwiek to nazwać… nie życzę tego nawet największemu wrogowi – odpowiedziała, głośno przełykając ślinę.

- To okropne, że musiałaś to przechodzić. I dzięki Bogu, że się z tego uwolniłaś… choć z pewnością nie było Ci łatwo… - odpowiedziałam starając sobie wyobrazić jak trudne musiało być to dla niej doświadczenie.

- Ta daj spokój… myślałam, że to nigdy się nie skończy! Kiedy powiedziałam, że odchodzę, wpadł w jeszcze większy szał. Ciągle wydzwaniał, pisał, nachodził mnie, raz nawet przez balkon wszedł do mieszkania i na mnie czekał…  aż zaczęłam się bać! Gdyby nie wsparcie bliskich, zmiana numeru telefonu i…. – mimo tak trudnych przeżyć  mówiła pewnie i odważnie, ale nagle przerwała… jakby dając mi do zrozumienia, że z tego mogło być naprawdę wielkie nieszczęście.

- … ogromna siła charakteru, to byś nie dała rady? – dodałam, zostawiając jej miejsce na potwierdzenie moich myśli.

 

Przemoc psychiczna czy stalking?!

Przemoc psychiczna  w związku objawia się na różne sposoby:

- pogarda przy osobach trzecich, a także w osobistym kontakcie (pomijanie zdania drugiej osoby, krytykowanie pracy, pomysłów, itp.),

- uniemożliwianie kontaktów z bliskimi (monitorowanie i rozłączanie rozmów telefonicznych, kontrolowanie miejsc i czasu spotkań drugiej połowu),

- rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o drugiej połowie,

- zabierania pieniędzy, auta, dzieci i innych „dóbr”,

- groźby werbalne (w stosunku do partnera, ale też te o charakterze autoagresywnym), rzucanie przedmiotami,

- agresja słowna (wyzywanie, bezpodstawne oskarżenia, krzyk, a nawet złośliwe i notoryczne przedrzeźnianie),

- nieustanne sprawdzanie prawdomówności, wymyślone podejrzenia o zdradzie, śledzenie, sprawdzanie telefonu, ciągłe dzwonienie i smsowanie do drugiej połowy w celu sprawowania kontroli.

Stalking natomiast jest to pojęcie mówiące o „niechcianym” kontakcie z jakąś osobą, dlatego trudno użyć go do omawiania trwającej relacji damsko-męskiej…. Użyję go zatem jako równoważnik przemocy psychicznej, ale już po zakończeniu związku… Wtedy, kiedy jeden z partnerów definitywnie chce zakończyć znajomość z uzasadnionych powodów, a drugi nachalnie zmusza go do kontaktu poprzez:

- głuche telefony, „dziwne” nagrania na poczcie głosowej, nieustanne telefony i wiadomości,

- śledzenie, nachodzenie w różnych „przypadkowych” sytuacjach,

- niechciane robienie zdjęć, 

- niechciany dotyk,

- naprzemienne zastraszanie i użalanie się na sobą.

- wymyślanie plotek i oszczerstw na temat ex-partnera/ex-partnerki.

Nie jest ważne jednak czy jest to przemoc domowa czy stalking po odejściu… w obu przypadkach prześladowana osoba czuje się zastraszana, a każdy jej dzień jest przepełniony niepewnością i lękiem.

Osoby, które doświadczają, któregoś z powyższych zjawisk to bardzo często osoby o niskim poczuciu własnej wartości odbieranym stopniowo właśnie przez oprawcę… Za kryzysowe sytuacje i akty przemocy oskarżają samych siebie i powoli poddają się woli „tyrana domowego”, uznając jego zdanie i poglądy na wszelkie tematy. Boją się kolejnych słów krytyki i poniżania.

Ofiary przemocy bardzo często unikają kontaktu z otoczeniem, zatajając przed wszystkimi swoje problemy w strachu przed jeszcze większą agresją oprawcy. Są więźniami „domowego ogniska” pełnego lęku i samotności. Kiedy natomiast odważą się zawalczyć o siebie i odejść… często narażone są na stalking ze strony ex-partnera/ex-partnerki!

I choć mogę sobie tylko wyobrazić jak ciężko jest wyzwolić się z takiego marazmu, wiem, że udaje się to coraz większej liczbie osób (bo nie tylko kobietom!)! Domyślam się, że procesowi temu towarzyszy ogromny niepokój… ale czy mniejszy przeżywa się będąc w relacji z oprawcą?

Można znaleźć wiele wytłumaczeń dle, których wciąż tkwi się w takim toksycznym związku…

- bo dzieci…,

- bo brak pracy i zależność finansowa…,

- bo brak mieszkania…,

- bo, co powie rodzina, znajomi… (przy których oprawca gra rolę idealnego partnera/idealnej partnerki),

A ja mówię Ci, że za tym wszystkim… po prostu stoi lęk… strach przed brakiem znanej nam zależności, strach przed nowym, innym życiem… w którym wydaje nam się, że moglibyśmy sobie sami nie poradzić…

Nic bardziej mylnego… Przy wsparciu bliskich, specjalisty lubzupełnie obcej osoby z telefonu zaufania… jesteśmy w stanie powoli odciąć się (lub pomóc odciąć się bliskiej nam osobie) od agresora i zacząć szczęśliwe życie na nowo! Tak… naprawdę szczęśliwe!  

Dlatego jeśli jesteś ofiarą przemocy w związku/stalkingu albo znasz kogoś, kto tkwi w takiej „relacji” – nie wahaj się, przerwij krąg milczenia:

- wysłuchaj osoby, która jest ofiarą przemocy,

- uwierz w jej/jego słowa,

- zapewnij ją/jego o tym, że ma prawo szukać pomocy,

- Powiedz jej o różnorodnych formach pomocy, "a przede wszystkim o Niebieskiej Linii (22 668-70-00), czyli Ogólnopolskim Pogotowiu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Dzięki Niebieskiej Linii osoba maltretowana w związku (lub osoby chcące jej pomóc) będzie mogła porozmawiać z psychologiem. Specjaliści pogotowia skierują zainteresowanego do najbliższej w pobliżu jego miejsca zamieszkania placówki pomocy. Ofiary przemocy psychicznej potrzebują wyjścia z domu, w którym panuje terror i zastraszanie. Zachęć taką osobę do wspólnych wyjść, spróbuj porozmawiać z nią o zachowaniu partnera i motywować do realnej oceny swojej sytuacji. Ofiary przemocy psychicznej muszą wiedzieć, że nie są same” (abczdrowie.pl)

*Zachęcam Was również do kontaktu ze mną w tej sprawie za pomocą formularza kontaktowego! Jako psycholog gwarantuje Wam anonimowe i bezpłatne konsultacje w tym aspekcie oraz pomoc w znalezieniu specjalisty z Waszej okolicy!

 

Tekst powstał jako element mojego autorskiego projektu:

„Przerwij Krąg Milczenia – Blogerki Przeciwko Przemocy Psychicznej W Związku”, do którego przyłącza się coraz więcej wspaniałych kobiet piszących w sieci!

- Socjopatka - http://www.socjopatka.pl/

- Bocian Drogę Zgubił - http://www.bociandrogezgubil.pl/

- My Na Swoim - http://mynaswoim.pl/

- Nieidealnaanna - http://nieidealnaanna.com/

- Lieve G - http://www.lieveg.pl/

Jeśli i Ty miałabyś/miałbyś ochotę razem z nami stanąć do szeregu przeciwko temu zjawisku – skontaktuj się ze mną przez formularz kontaktowy lub w prywatnej wiadomości na facebooku!

 

Masz problem w związku?
Chciałbyś poprawić swoje relacje  z partnerem?
Marzysz o tym, aby ożywić Wasze życie seksualne?
Potrzebujesz profesjonalnej porady psychologicznej?  Inspiracji? Zwykłej rozmowy?
Interesuje Cię pojedyncza konsultacja? A może kilka spotkań online?
*Pierwsza konsultacja 30 min - darmowa
*Kolejne spotkania - według cennika
Nie czekaj! Zapytaj o Drogę!
Napisz do mnie za pomocą poniższego formularza lub na adres: poradniaonline.kontakt@gmail.com
Pozdrawiam ciepło,
Panna Joanna
Ps: Gwarantuje anonimowe konsultacje.
Wysyłając ten formularz, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Joanna Karnas

Jestem psychologiem ze specjalizacją rodzinną.
Trenerem relacji damsko-męskich.
Pasjonatką życia, a przede wszystkim MIŁOŚCI !
Zapraszam Cię w podróż po tej krainie. Być może odnajdziesz drogowskaz idealnie pasujący do Ciebie!