DLA

NIEJ

 

IDŹ

DLA

NIEGO

 

IDŹ

  951like
  350Wasze listy
 50Artykuły
  310Godziny szkoleń

poradnia ONline

Seks

Zwiększ satysfakcję z Waszych relacji intymnych

więcej

Seks

Zdrowe relacje

Zbuduj zdrowe i satysfkacjonujące Was oboje relacje

więcej

Zdrowe relacje

Wspólny Czas

Najlepsze pomysły na wspólnie spędzony czas

Więcej

Wspólny czas

 Fotografia z servingjoy.pl

Jest to jeden z tych tekstów, które powinnam opublikować na początku tworzenia bloga… ale wtedy wydawało mi się to takie oczywiste, że aż niewarte napisania. Teraz wiem, że to był błąd! Wiele osób piszących do mojej poradni online zmaga się właśnie z tym problemem… a mianowicie z „mitem miłości romantycznej”!

Kiedy po raz pierwszy spotkamy tego jedynego/tą jedyną na swojej drodze, świat zaczyna się kręcić, a wraz z nim pojawiają się pierwsze wybuchy namiętności. Przyśpieszone bicie serca, powiększone źrenice, drżenie rąk, rumieniec na twarzy, przytulanki, pocałunki, kontakty seksualne i typowe „przyklejenie do siebie nawzajem”.

Znacie to? Pamiętacie?

Te chwile, w których nie mogliście spać, jeść, a żaden kilometr nie był przeszkodą do tego, żeby spędzić razem każdą wolną chwilę…?

Jestem pewna, że tak! Ale wiem też, że z czasem cały ten romantyzm odszedł trochę na drugi plan… a w Waszych relacjach górę wzięły intymność i zaangażowanie, dzięki którym mogliście przejść na kolejne etapy bycia we dwoje…

Są jednak tacy z nas, którzy wciąż tęsknią do przysłowiowych „ochów i achów”… a dynamika związku, który przemierza w kierunku większej przewidywalności niż spontaniczności, nie jest zadowalającym stanem rzeczy!

Nie raz, nie dwa dostaję listy, w których piszecie, że „nie jest tak jak kiedyś”, że „kiedyś to on się starał, nosił kwiaty, zabierał na kolacje”, że „ona była spontaniczna, bardziej kreatywna w sypialni”, że „kiedyś to wszystko robiliśmy razem”… a teraz…?!

No a teraz, jest wielkie rozczarowanie. Bo szczerze powiedziawszy liczyło się na coś innego, na coś co będzie sprawiać  wieczną przyjemność i dawać ogrom satysfakcji. A owego zadowolenia o dziwo  wcale nie przynosi  namiętność, ale przede wszystkim  intymność, na którą składają się wsparcie, zrozumienie, wzajemne rozmowy, dzielenie się myślami i emocjami…, a która gdzieś przy okazji natłoku obowiązków została zapomniana.

 

Mój partner, to mój przyjaciel!

Jak twierdzi Bogdan Wojciszke jedną  z najważniejszych funkcji związku jest zapewnienie sobie wsparcia społecznego. Jeśli więc partner będzie dla nas najbliższym przyjacielem, to zrozumie nas nie tylko intelektualnie, ale przede wszystkim emocjonalnie. Kiedy pojawią się w naszym życiu trudne chwile on/ona będzie w stanie nam powiedzieć „Rozumiem Cię… masz prawo czuć się tak, jak się czujesz”,  „Jesteś dobrym człowiekiem” albo „Możesz na mnie liczyć, jestem obok Ciebie”.

Być może wydaje się Wam to trywialne, ale właśnie pod  powszechnie wymienianym powodem rozwodów jakim jest „niezgodność charakterów”, kryje się właśnie brak bliskości… poczucie zawodu, że ktoś kogo kocham/kochałam/kochałem nie jest kimś, z kim mogę porozmawiać o swoich problemach… Podobnie jest z deklarowanym ostatnio „świadomym wyborem bycia singielką/singlem na zawsze”, pod którym w 90% kryje się nieświadomy lęk wywołany jakimś przykrym doświadczeniem z poprzedniej relacji (nawet z dzieciństwa), zazwyczaj związany właśnie z niedoborem intymności. 

Wartością nie jest trwanie… wartością stała się zmiana!

Żyjąc mitem „romantycznej miłości” pragniemy od związku maksymalizacji szczęścia, wymiany przyjemności… a przecież bycie we dwoje to nie komedia romantyczna i związki wcale nie kończą się na etapie wesela, na którym nie możemy odciągnąć od siebie oczu. Potem pojawiają się kolejne rozdziały naszego wspólnego życia, nie zawsze pełne uniesień i tęczowych barw. W pewnym momencie pojawiają się prawdziwe problemy, trudności, pierwsze kryzysy… a my wycofujemy się. Zmieniamy na „lepszy” model i łudzimy się, że ten będzie tym niepowtarzalnym, który wiecznie będzie nas zaskakiwał, zadawalał i spełniał nasze oczekiwania….

A tym czasem okazuje się, że z takim podejściem popełniamy największy z możliwych błędów. Wierzymy w mit -  „ wiecznie romantyczną i nieskazitelną miłość,  zapominając, że związek jest drogą – raz ścieżką usłaną różami, a innym razem wyboistym wąskim poboczem!

Dbałość o 3 wymiary miłości!

Nie jest łatwo dbać jednocześnie o namiętność, intymność i zaangażowanie, tym bardziej, aby oscylowały one na podobnym poziomie. W fazie zakochania podobno istnieje tylko namiętność, na etapie romantycznych początków wybucha namiętność z dodatkiem intymności, a w związku kompletnym dodatkowo dochodzi zaangażowanie. Dalej z tych pozytywnych form relacji… może być już tylko związek przyjacielski , gdzie według mnie intymność i zaangażowanie są najsilniejsze, ale od czasu do czasu pojawia się również namiętność (według różnych innych psychologów, na tym etapie namiętność zanika)…

 I właśnie do tych dwóch ostatnich form związku powinniśmy dążyć, akceptując opadającą namiętność i pożądanie, porzucając jednocześnie pamiętając, że niewielki jej poziom jest  równie ważny  jak dwa pozostałe wymiary naszej miłości!

Droga do dojrzałej relacji!

Drogą do dojrzałej relacji to ponowne przejście wszystkich etapów rozwojowych, ale żeby w nią wkroczyć trzeba mieć choć fundament  własnej dojrzałości emocjonalnej i świadomość, że każde z nas posiada swój własny umysł!

Dojrzały związek to nie wieczny romantyzm i ciągłe bycie razem! To akceptacja i rozumienie tego, że  jako para możemy być ze sobą blisko, a mimo to w wielu sprawach możemy się różnić, mieć własne pasje,  przyjaciół, posiadać własne tajemnice! I czuć, że to jest ok…, że każdy z nas może być odrębną jednostką J !

 

A wy co o tym myślicie? Czy zdarzyło Wam się kiedyś nadmiernie żyć „mitem romantycznej miłości”? A może nie zgadzacie się z moim psychologicznym oglądem?

 

Panna Joanna

Ps:  Jak mówi Bogdan De Barbaro… ”Jeżeli szanuję człowieka, z którym żyję… szanuję jego prawo do tajemnicy i odrębności”  i ja szczerze się z nim zgadzam J

 

Masz problem w związku?
Chciałbyś poprawić swoje relacje  z partnerem?
Marzysz o tym, aby ożywić Wasze życie seksualne?
Potrzebujesz profesjonalnej porady psychologicznej?  Inspiracji? Zwykłej rozmowy?
Interesuje Cię pojedyncza konsultacja? A może kilka spotkań online?
*Pierwsza konsultacja 30 min - darmowa
*Kolejne spotkania - według cennika
Nie czekaj! Zapytaj o Drogę!
Napisz do mnie za pomocą poniższego formularza lub na adres: poradniaonline.kontakt@gmail.com
Pozdrawiam ciepło,
Panna Joanna
Ps: Gwarantuje anonimowe konsultacje.
Wysyłając ten formularz, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Joanna Karnas

Jestem psychologiem ze specjalizacją rodzinną.
Trenerem relacji damsko-męskich.
Pasjonatką życia, a przede wszystkim MIŁOŚCI !
Zapraszam Cię w podróż po tej krainie. Być może odnajdziesz drogowskaz idealnie pasujący do Ciebie!